[embedyt]https://www.youtube.com/watch?v=BSsfjHCFosw[/embedyt]

I`m the man! I`m a bad man! How bad? Real bad! I`m a 12.0 on the 10.0 scale of badness!

Pierwsze dwa DOOMy to jedne z najbardziej przyjaznych dla modowania gier jakie istnieją, przez lata fani RWALI I ROZPRUWALI kod gry, tworząc tysiące modyfikacji dodających poziomy, bronie, potwory czy też zmieniające gameplay w interesujący sposób. Jest to jedna z najciekawszych scen modderskich jakie istnieją, jednak wydaje się, że mało ludzi w ogóle o niej wie, dlatego też w tej serii zagłębimy się prosto w olbrzymie flaki DOOMa i wskażemy kilka najciekawszych modów.

Reelism

reelism

Wymagany engine: Gzdoom lub zdoom, osobiście polecam jednak grać na Gzdoomie, mod nie działa zbyt dobrze na zdoomie
Wymagany wad: Do zagrania potrzebujemy wada DOOM 2, o ile możemy odpalić moda na wadzie DOOMa 1, będziemy się musieli liczyć z błędami i brakującymi teksturami.
Dozwolone skakanie?: Tak, bez skoku nie jesteśmy w stanie przemieszczać się po niektórych mapach.
Dodatkowe klawisze?: Tak, będziemy musieli przypisać klawisze wybierające przedmioty z ekwipunku i klawisz aktywujący go.
Typ moda: Gameplay mod/Total conversion
Skąd pobrać moda: http://www.thekinsie.com/reelism/

 

Czym jest Reelism?

Reelism to mod, który całkowicie zmienia rozgrywkę DOOMa na coś na wzór trybu arenowego połączonego z jednorękim bandytą. Do gry dodane zostają trzy rolki, każda z nich losuje inny efekt, jedna losuje modyfikator rozgrywki, który towarzyszył nam będzie przez całą rundę. Może to być coś tak prostego jak super-szybkość, nieskończona amunicja, czy też lot lub sprawienie, że nasza postać ślizga się po wszystkich powierzchniach. Druga rolka losuje przeciwników, zaś trzecia bronie, które możemy zebrać podczas rozgrywki. Cel rozgrywki różni się w zależności od trybu gry, ale zawsze chodzi o przetrwanie odpowiedniej ilości rund, oraz pokonanie pojawiającego się następnie bossa. Tryby gry, które oferuje nam wad są następujące:

  1. Standard– W którym naszym zadaniem będzie przejście przez pięć rund i zawalczenie z bossem aby wygrać.
  2. Endurance– W którym liczba rund zwiększa się do dziesięciu.
  3. Infinite– W którym będziemy starali się przeżyć jak najdłużej przez nieskończoną ilość rund, w której co piąta to walka z innym bossem.
  4. Shuffle– W którym będziemy musieli wylosować każdy możliwy efekt, rodzaj przeciwników oraz broni zanim zawalczymy z bossem.
  5. Boss Practice– W którym będziemy mogli poćwiczyć walki z samymi bossami.
  6. Boss Rush- W którym będziemy starać się zabić nadchodzące po sobie fale samych bossów.

Osobiście najwięcej czasu spędzałem w trybie Endurance, chociaż muszę się przyznać, że nigdy nie udało mi się go przejść w całości. Przeszedłem za to grę kilka razy w trybie Standard. Poza tym, w Reelism grać można w trybie kooperacji, jednak jako, że nie miałem z kim tego zrobić, ten artykuł opisywać będzie tylko tryb singleplayer.

Areny i lokacje

reelism

Już na samym początku Reelism prezentuje nam dość pokaźny wybór map, z których będziemy korzystać. Różnią się one nie tylko wielkością, stylem jak i rozmieszczeniem punktów spawnowych broni, ale co mnie ucieszyło, w większości posiadają własne póle muzyki, które losowo dobierane są podczas każdej rundy. Dlatego też JRPG village rzuca nam kawałki z znanych SNESowych JRPGów takich jak na przykład Final Fantasy, gdy na przykład w Flesh Palace grają się zremixowane soundtracki z DOOMa. O ile oczekiwałem, że spotkam się w Reelism tylko i jedynie z prostymi mapami arenowymi, o tyle różnorodność i ilość typów map okazała się być aż przytłaczająca. O ile proste mapy arenowe typu Flesh Palace, Reel Stadium, czy też Grid-Based Combat występują w grze, dużo też jest o wiele bardziej skomplikowanych map. Gutrot Island dla przykładu daje nam do eksploracji małe miasto, w którym musimy walczyć z hordami przeciwników. Bardzo interesującą mapą okazała się być Abridged, w której postawieni zostajemy na moście, gdzie poza walką z przeciwnikami musimy unikać nadjeżdżających samochodów. Największe wrażenie zrobiły na mnie jednak JRPG village oraz Creature of Chaos (mapa wzorowana na serii Castlevania, co sprawia, że jestem wobec niej nastawiony jeszcze bardziej pozytywnie), które przedstawiły nam coś w rodzaju liniowej mapy, mającej wiele odnóg, którymi musimy przechodzić aby dojść na sam koniec. Na samym końcu tych map, znajduje się bowiem pokój, w którym spawnuje się boss. Moją ulubioną mapą jest chyba jednak Continuum of Discord, którą możecie widzieć w trzech pierwszych screenach. Nie jest to spowodowane nawet żadnym ciekawym układem mapy, a raczej po prostu jej niezwykle przyjemną stylistyką.

reelism

Nie ma chyba w Reelism mapy, która by mi się nie podobała. Nawet te prostsze i mniej ciekawe mapy są bardzo mądrze zaprojektowane, sprawiając, że przechodzenie przez każdą z nich sprawia dużo zabawy. Fakt, że mod ten działa na silniku GZDooma, sprawia, że twórcy mogli wstawić w mapy kilka całkiem imponujących (jak na DOOMa) efektów specjalnych. Mapy są więc bardzo wysokiej jakości, czego jednak oczekiwać po środowisku modderskim, tworzącym poziomy dla tej samej gry już od ponad 20 lat?

reelism

Rozgrywka, bronie, przeciwnicy i modyfikatory

O ile samo wypróbowywanie różnych map i przechodzenie ich samemu lub wraz z znajomymi wystarczy na dość długi czas, same poziomy nie utrzymają gry jeśli nie ma w nich co robić. Główną cechą Reelism jest element losowości i przetrwania jaki dodaje do znanej nam już gry, dlatego też powodzenie moda zależy tylko i jedynie od tego, jak bardzo różnorodne będą wyniki losowań, z którymi będziemy musieli się mierzyć. Sama ilość kombinacji jest wystarczająca aby zająć gracza na dobre parę godzin. Byłem w stanie grać w Reelism przez praktycznie cały dzień, i pomimo, że czuje się troszkę wypalony, mam zamiar wrócić do wada kiedy indziej, chociażby, na krótką rozgrywkę, albo aby też zagrać ze znajomymi.

reelism

Niestety, pomimo wszystko czuję, że efektów powinno być troszkę więcej. Nie znaczy to oczywiście, że twórca dodał ich mało, problem z takimi grami jest niestety taki, że nie ważne ile potworów, broni, czy też modyfikatorów rozgrywki by dodał, i tak po jakimś czasie zacznie ich brakować. Jest to jedna z większych wad Reelismu, nie wynika ona jednak z samego zaprojektowania moda, ale raczej po prostu z natury tego rodzaju gameplayu. Mod był już kilka razy aktualizowany, a dodawany został do niego nowy content, dlatego też możliwe, że po jakimś czasie pojawi się coś nowego. Aby troszkę zwiększyć ograniczoną ilość kombinacji, pojawiają się jeszcze na przykład “JACKPOT“. Do każdego efektu w slocie przypisywany jest bowiem numer, jeśli trafi się nam kombinacja trzech efektów o tych samych numerach, poza pierwszymi trzema efektami, dostajemy jeszcze czwarty specjalny. Poza tym, jeden z modyfikatorów, sprawiający, że na mapie pojawiają się potężniejsze bronie, współgra z innymi modyfikatorami, zmieniając lekko ich efekty. Dla przykładu, w przypadku, kiedy dostajemy bronie z Duke Nukema, w przypadku pojawienia się tego modyfikatora, dostaniemy też troszkę silniejsze przedmioty. Tak samo modyfikator broni, który sprawia, że przemieniamy się w czołg (tak, w czołg), w połączeniu z modyfikatorem zwiększającym siłę broni sprawia, że zamiast działka dostajemy coś o wiele potężniejszego.

reelism

Inne modyfikatory, które możemy otrzymać to na przykład możliwość lotu (którą prezentuje na powyższym screenie), śliskie powierzchnie, nieskończona amunicja czy też odporność na ogień. Jedną z bardziej irytujących modyfikacji jest pojawiający się nagle na ekranie UI DOOMa na androidzie, służący tylko temu aby nam trochę utrudnić celowanie. O ile jest to dość irytująca przeszkoda, szczerze nie mogę narzekać, gdyż jest ona także i dość zabawna. Pojawia się też modyfikator zmieniający nas w psa zainspirowany najpewniej Rise of the Triad. Jeśli chodzi o przeciwników, których spotkamy, w większości będą to potwory z DOOMa i innych słynnych shooterów, poza tym zobaczymy jednak też i cowboyów, kosmitów, bronych (którzy są najsłabszymi przeciwnikami w grze), bossowie to zaś na przykład Adolf Hitler z Wolfensteina 3D, najnudniejszy duch świata, czy też psi papież strzelający w nas pszczołami.

reelism

Arsenał, którym będziemy walczyć z naszymi adwersarzami jest równie różnorodny co przeciwnicy, o ile przeważają bronie, które zapożyczone zostały z innych gier, takich jak Hexen, Duke Nukem czy też zwykły arsenał DOOMa, będziemy też mieli szansę skorzystać z bardziej interesującego arsenału, stworzonego całkowicie na potrzeby moda. Są to między innymi prototypowe i “niepewne” typy broni, spomiędzy których skorzystać będziemy w stanie z zacinającego się, przestarzałego karabinu maszynowego, przekrzywionej na bok wyrzutni rakiet jak też i broni energetycznej tak prototypowej, że uderzając w przeciwników sprawia, że zamieniają się oni w błędy jak i zbugowane cyberdemony. Poza tym, gra pozwala nam skorzystać z różnych przedmiotów dodatkowych, w tym z różnych materiałów wybuchowych, a także kijka pogo pozwalającego nam na wysokie skoki, umożliwiające nam na dostanie się do lokacji, które w innym wypadku byłyby dla nas poza zasięgiem.

reelism

To wszystko sprawia, że Reelism stanowi naprawdę przyjemną, chociaż stosunkowo prostą rozrywkę. Pomimo tego, aby naprawdę dobrze grać, będziemy musieli myśleć na temat swojej strategii i tego jak poradzić sobie w sytuacjach, kiedy rolki nie były dla nas zbyt miłe. Niektórych broni trzeba nauczyć się używać, ale po odrobinie treningu, powinniśmy bez problemu przechodzić przynajmniej przez tryb standardowy na większości mapach. Gra ocenia nas za nasze wyczyny, i chociaż dużo zależne jest po prostu od naszego szczęścia, umiejętnie grając możemy podwyższyć swoje wyniki.

reelism

Jeśli jest jednak coś, czego mi w Reelism bardzo brakuje to jakiegoś rodzaju poczucie postępu. Widać od razu, że mod stworzony jest z myślą o szybkiej rozgrywce, w którą możemy wskoczyć w każdym momencie, aby chociaż się trochę odstresować. Pomimo tego, przez to granie w single-playerze wydaje się być troszkę puste po pewnym czasie. Wad ten aż prosi się o dodatkowe rolki, bronie, przeciwników, których moglibyśmy odblokować przez przechodzenie przez różne mapy. Dobrym pomysłem też według mnie byłby też tryb, w którym musimy przejść przez kilka losowych map z rzędu. Można by się jednak kłócić, że jest to niepotrzebne komplikowanie rozgrywki, i że jedynie może to zaszkodzić modowi, zamiast mu pomóc.

Werdykt

reelism

Reelism to naprawdę porządny mod. Nie jest to żadna kompleksowa i wysokojakościowa kampania, ale jeśli chodzi o wady, w które grałbym aby się odprężyć, byłby to jeden z moich pierwszych wyborów. Wady moda są naprawdę małe i nie zmieniają faktu, że zabawa, którą z niego miałem jest naprawdę duża. Jest to oryginalny, kreatywny i naprawdę dobrze wykonany mod, do którego będę wracał jeszcze przez długi czas. Dlatego też, moja ocena to…

8/10- The shores of Hell

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *