Gramy! Kampania Tzar: Ciężar Korony (misja VIII)

Kampania Tzar: Ciężar Korony
Solucja

Misja VIII

Fabuła

Birsha nie zaznał w swoim życiu porażki. Nie zaniechał również zamiaru całkowitego zniszczenia Keanor. Podczas, gdy pozostałości jego rozgromionej armii pustoszyły okolice, on siedział przy ognisku głęboko zamyślony, knując swoje plany. Wiadomości były dobre. Wkrótce miały nadejść posiłki, a wtedy Sartor nie miałby żadnych szans. Birsha zatęsknił za chwilą, gdy Sartor przebywał jako jeniec w jego obozie, ale było to tylko wspomnienie z przeszłości.

W tym samym czasie jakiś odziany na czarno obcy przybył do Keanor. Spod wrót miasta udał się prosto do Zamku Keanor i zażądał audiencji u Ghirona. Wkrótce po tym, jak się spotkali, Ghiron przywołał Woolina i Sartora i powiedział im, czego się dowiedział. Człowiek w czerni był szpiegiem, jednym z najlepszych, jacy kiedykolwiek żyli. Nazywał się Zhef i przyniósł straszne wieści. Posiłki Birshy były już w drodze, ale największa ich część znajdowała się w porcie Jaddua. Zły mag wraz ze swoją księgą zaklęć również zmierzał do Birshy. Buntownikom nie pozostawało nic innego, jak tylko wysłać Zhefa, aby zabił maga i zabrał księgę zaklęć, lub szukać sprzymierzeńców wśród lordów z sąsiednich miast.

Opis przejścia

To jedna z ciekawszych misji. Zhef musi przejąć księgę, która znajduje się obok wieży magów w centrum Jaddui. Idziemy naszym szpiegiem do południowej bramy, gdzie spotykamy patrolującego rycerza. Podszywamy się pod niego i wkraczamy do miasta. Należy bardzo uważać na grupy wojsk dowodzone przez szpiegów Borgha – jeśli zauważą Zhefa, zdemaskują go. Są dwa najbardziej niebezpieczne miejsca: okolice mostu oraz wejścia do wieży. Tutaj należy wykazać się koordynacją. Po przejęciu księgi musimy uciec z miasta tą samą drogą. Następnie ujawniamy się i idziemy do naszych herosów. Na wszystko mamy czas ograniczony do kilkunastu minut.

Jeśli Zhef zginie bądź nie zdąży, wówczas trzeba będzie udać się na wyspę herosami i zdobyć miasto drogą wojenną. Jest to nudniejsze i moim zdaniem trudniejsze. Dlatego lepiej pobawić się szpiegiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *