Heroes 3 Nieświęte Przymierze

Kampania Nieświęte Przymierze
Misja 11 – Unia

Prolog

Odnaleźliśmy elementy Anielskiego Sojuszu, lecz Sandro dowiedział się o naszych poczynaniach i zablokował nam drogę. Jego potężna armia oddzieliła nas od siebie. Musimy przedrzeć się przez siły nekromanty i spotkać się w jakimś miejscu. Gdy połączymy elementy Anielskiego Sojuszu, pokonamy Sandro. Jeśli nam się nie powiedzie, Sandro zawładnie całym Antagarichem.

Specyfikacja

  • Poziom trudności (sugerowany): 200% (król);
  • Rozmiar: L;
  • Maksymalny poziom bohaterów: 40;
  • Warunki wygranej: standardowe;
  • Warunki przegranej: utrata bohatera (Gem, Gelu, Yog lub Crag Hack);
  • Premie początkowe: (a) 10 drewna i 10 rudy, (b) 30 kuszników lub (c) 10 krzyżowców.

Kampania Nieświęte Przymierze Misja 11

Początek rozgrywki

Najbardziej rozbudowana i przez to wg mnie najciekawsza misja Nieświętego Przymierza. W tym zadaniu ruszamy czwórką naszych herosów przeciwko całej potędze Sandro. Będziemy mogli skorzystać ze zdobytych wcześniej artefaktów, aby złożyć miecz anielskiego sojuszu.

Jako premię proponuję wziąć 30 kuszników, których będziemy mogli przekonwertować w strzelców dzięki Gelu. Zaczynamy co prawda bez surowców i z pustymi osadami w dwóch lewych rogach mapy, jednak okolica obfituje w towary i siedliska, więc nie musimy się o nie martwić. Od przeciwnika dzielą nas właśnie z obydwu kwater takie neutralne strefy, gotowe do zajęcia. Sandro dysponuje na start aż siedmioma miastami, tak więc jego przewaga jest ogromna. Nie ma się jednak co zniechęcać, gdyż nasi herosi oraz artefakty w dużej mierze tę przewagę niwelują.

Rozkazy na pierwsze tygodnie

Pierwszy tydzień upłynie nam na mozolnym podboju krainy. Na początku drugiego powinniśmy już dotrzeć do neutralnych nieufortyfikowanych zamków położonych po górnej i dolnej stronie jeziora. Zajmujemy je oraz pobliskie siedliska (szczególnie portale aniołów niedaleko zamku północno-zachodniego). Następnie Yog i Crag Hack mają za zadanie przejąć zamek znajdujący się na prawo od swojej poprzedniej zdobyczy, natomiast Gem i Gelu muszą podbić bastion na wschód od swojej początkowej lokalizacji. Będą to pierwsze miasta należące bezpośrednio do wroga, które mu zabierzemy. Trzeci tydzień upłynie nam na umocnieniu pozycji i powiększaniu swoich posiadłości.
Im głębiej będziemy się zapuszczać na terytorium nieprzyjaciela, tym większy zacznie on stawiać opór, a prędzej czy później czeka nas walka z Sandro. Powoli nadchodzi więc odpowiedni moment na złożenie miecza anielskiego sojuszu. Przekazujemy więc (korzystając czy to z drogi lądowej, czy to zaklęcia miejski portal) artefakty jednemu z naszych wybrańców, który będzie dzierżył potężny przedmiot powstały z ich połączenia (u mnie zaszczyt ów przypadł Crag Hackowi z uwagi na jego potężne statystyki i dość szczęśliwy układ umiejętności).

Naszym kolejnym celem na froncie barbarzyńskim będzie wroga twierdza położona na północ od uprzednio podbitego miasta. Z kolei front AvLee winien przesunąć się na tereny ziemiste. Warto skorzystać z fortu na wzgórzu, aby np. ulepszyć anioły czy smoki pozyskane z siedlisk. Zarazem musimy przejąć kolejny zamek dzierżony przez nieprzyjaciela na południe od zdobycznego bastionu.
W ten sposób nasze armie się połączą i zaczniemy stopniowo otaczać siły Sandro. Kiedy spotkamy wreszcie naszego głównego antagonistę, walczymy z nim przy użyciu miecza anielskiego sojuszu, dzięki któremu zredukujemy jego przewagę pochodzącą ze zbroi przeklętego.

Parcie na wschód

W drugi miesiąc winniśmy wejść z ośmioma miastami, pewną przewagą wypracowaną nad przeciwnikiem oraz wojskiem gotowym do ostatecznej rozprawy z siłami nieumarłych. W rękach wroga wciąż pozostały cztery rozbudowane nekropolie i liczne lokacje na mapie, tak więc musimy się liczyć z oporem. Ponadto koniecznie zabezpieczamy zdobywane przez nas miasta odpowiednim garnizonem, najlepiej wzmocnionym którymś z naszych głównych bohaterów. Pamiętajmy, że nekromanci również zaczynają rozgrywkę z bardzo wysokim poziomem, w związku z czym do pokonania ich nie wystarczy sama przewaga liczebna naszych armii.

Kolejnych kilka tygodni poświęcamy na stopniowe podbijanie włości wroga i pokonywanie jego bohaterów. W ferworze walki może umknąć nam zajmowanie kopalń i siedlisk – jest to sprawa drugorzędna, najważniejsze są miasta. U mnie ostateczna eliminacja nieumarłych hord zakończyła się w czwartym tygodniu drugiego miesiąca. Trzeba jednak pamiętać, że przy tak ogromnej mapie oraz kapitale początkowym wroga istnieje wiele zmiennych losowych, przez które powyższy plan walki, który tutaj rozpisałem, należy odpowiednio zmodyfikować. Nie mniej kierunki działań powinny być raczej te same.

Dla uporządkowania…

Tak więc pokrótce podsumowując w punktach tę wspaniałą przygodę z misją XI kampanii:

  1. pierwsze dwa tygodnie upłyną nam na przejmowaniu stref neutralnych, z neutralnymi zamkami włącznie;
  2. w połowie miesiąca po raz pierwszy napadniemy na nieprzyjaciela;
  3. do końca miesiąca winniśmy zająć wszystkie bądź prawie wszystkie nie-nekropolie na mapie, połączyć front północno-zachodni z południowo-zachodnim oraz złożyć miecz anielskiego sojuszu;
  4. od drugiego miesiąca dokonujemy podboju rdzenia wrogiej potęgi, czyli czterech jego nekropolii. Sandro pokonujemy przy użyciu miecza anielskiego sojuszu.

Na koniec dodam jeszcze, że podczas tego scenariusza możliwe jest skonstruowanie artefaktu miasto dobrobytu, dostarczającego cennych surowców. Nie jest to niezbędne, ale może okazać się pomocne, ponieważ kampania wojenna pochłaniać zacznie coraz większe sumy zasobów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *