Krwawa Wyprawa - kampania Stronghold Crusader

Misja VII Listania – rozprawa ze zdrajcą

Mathias i jego ludzie z trudem wytrzymali ataki Arabów i Niemców. Na szczęście w porę przybył książę Paulus z posiłkami. Wrócił także król Karol na czele nowej armii francuskiej, jednak postanowił nie wtrącać się w konflikt Mathiasa i Michaela, w związku z czym opuścił Listanię, kierując się ku arabskiej fortecy Nurpad (w wiadomym celu). Krzyżowcy odbudowali siły i rozpoczęli przygotowania do kontrataku. Oczywiście, wrogowie również nie próżnowali.

Misja VIII Asmara

Emir Nekumov poległ wraz ze swoją armią. Cesarz Michael uciekł z upadającego fortu. Król Mathias przejął Listanię, a następnie wyruszył na czele krzyżowców ku miasto Asmara. Zdaniem informatorów tam właśnie udał się wiarołomny cesarz. A więc całkiem możliwe, że upieczemy dwie pieczenie na jednym ogniu.

O mieście: Asmara położona jest w dolinie otoczonej wzgórzami pełnymi żelaza. Należy do Kalifatu Ohma zależnego od Sułtanatu. Miasto chronią dwa pasy murów i cztery wieże wyposażone w dalekosiężne balisty. Całość okala fosa nawadniana przez Jezioro Ghamta. Podstawę gospodarki Asmary stanowi żelazo sprzedawane po wysokich cenach na arabskim rynku.

Misja IX Terraneus – zasadzka zdrajców

Asmara została zdobyta, ale nie znaleziono w niej Michaela. Trzy dni później zwiadowcy przynieśli przerażające wieści – zmasakrowane i przypalone ciało cesarza gnije w lesie obok grodu Terraneus.

Mathias zdecydował się wyruszyć na miejsce i osobiście przejąć zwłoki. Nie wiedział, że padł ofiarą kolejnej podłej intrygi…

Gdy tylko krzyżowcy przybyli pod Terraneus, zostali otoczeni przez niemieckie wojska. Na ich czele stał nie kto inny, jak niedoszły trup – cesarz Michael! Zwiadowcy okazali się być przekupionymi zdrajcami, którzy zwabili Mathiasa w diabelskie sidła. Z jednej strony ciągnie na nas armia cesarza, z drugiej leży silnie ufortyfikowane miasto Arabów.

Król zdecydował się stawić czoła siłą wiarołomców. Pora raz na zawsze zakończyć nędzny żywot podstępnego cesarza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *