Fantastyczne opowieści #17 – ,,Mrok”

Mrok Autorstwa Nerevana(Tajemnice Antagarichu) Dopóki nie przyjechałem na miejsce, wydawało mi się, że trawa rośnie bardzo nisko. Że mogę się w tej sytuacji rozejrzeć swobodnie, jak na polanie oświetlanej złocistymi promieniami słońca. Byłem zaskoczony –...

Stronghold Crusader: Krwawa Wyprawa (misje XIX-XXI)

Misja XIX Rilata Patan – podstęp emira Po przejęciu Strażnicy Sułtanatu krzyżowcy podzielili się na trzy armie. Pierwsza pod wodzą króla Karola złożona z oddziałów francusko-polskich skierowana została ku metropolii Aszchab, a następnie do wschodnich...

Fantastyczne poezje #8 – ,,Gadzina z gór”

Gadzina z gór Autorstwa Cohena W górach na dalekiej północy, tam gdzie mgły od zawsze panujące, i śniegi stoki gór pokrywające. Mieszka smok przebrzydły, śmierć siejący. W noc późną gad przeklęty wzlatuje nad ziemię, miasta...

Stronghold Crusader: Krwawa Wyprawa (misje XVI-XVIII)

Misja XVI Khum Krzyżowcy pokonali potężne wojska Wielkiego Sułtana. Jednak nadszedł czas, by odetchnąć od pustynnej zawieruchy, zregenerować siły i zmobilizować świeże regimenty do walk z niewiernymi. Mathias wtargnął do Kalifatu Khum przez słabiej strzeżoną...

Fantastyczne poezje #7 – ,,Gdzieś na trakcie…”

Gdzieś na trakcie… Autorstwa Cohena Gdzieś na trakcie górach wędrował samotnie nieznany nikomu podróżnik myśląc że będzie bezpieczny obrał sobie tą drogę, jednak miał pewną niespodziewaną przygodę. Gdzieś na trakcie w górach nieruchomo leżał ranny...

Fantastyczne opowieści #15 – ,,Kronikarz”

Kronikarz Autorstwa Shawna (Tajemnice Antagarichu) Wrzask. Przeraźliwy wrzask na tle wycia wilków. A może to było wycie ludzkie? W lochach Redratha trudno było to rozpoznać. Ten okrutnik uwielbiał dwie rzeczy – torturowanie innych i hodowla...

Stronghold Crusader: Krwawa Wyprawa (misje XIII-XV)

Misja XIII Cieśnina Hre-Kum Niemal niezwłocznie po tym, jak ostatni Arab w Mempagb poległ, a miasto zostało przejęte przez zjednoczone siły, Mathias nakazał wyruszyć na zachód, w kierunku potężnej fortecy Buzak. Jednak w połowie drogi...